Wiertło dentystyczne
Dentysta jednoznacznie kojarzy nam się z borowaniem przy użyciu świszczącego wiertła a ono z kolei to wręcz synonim bólu, element wielu filmów grozy.
Strach przed borowaniem to najważniejszy element powodujący, że Polacy tak niechętnie wybierają się do gabinetów stomatologicznych.
Rozwój technologiczny pozwala już jednak powoli rezygnować ze stosowania środków mechanicznych do usuwania zakażonej próchnicą tkanki.
Alternatywą dla wiertła może być żel Carisolv.
Nakłada się go w niewielkich ilościach na zmienione próchniczo zęby i po krótkim czasie można łatwo zeskrobać chore tkanki a następnie założyć plombę.
W niektórych wypadkach należy jednak użyć wiertła by usunąć resztki tkanek oraz zmniejszyć gładkość podłoża by plomba lepiej trzymała.
Żel przydatny jest tylko do usuwania niewielkich ubytków.
Najlepszym obecnie rozwiązaniem są lasery chirurgiczne, które niczym skalpel tną tkankę z łatwością.
Szybkość działania urządzenia pozwala zazwyczaj zrezygnować ze znieczulenia a samo światło działa odkażająco.
Niestety odpowiednie lasery są drogie a ich moc jest na tyle duża, że dentysta by nie wyrządzić szkód musi posiadać bardzo wysokie kwalifikacje i duże doświadczenie.
Zobacz również:
Zrozumieć próchnicę - Próchnica w naszym kraju ma postać prawdziwej epidemii. Już nawet wśród dzieci dotyka ona ponad 90% populacji.
By się przed nią bronić trzeba przede wszystkim poznać mechanizm jej powstawania.
Lekarze dentyści wskazują na cztery czynniki konieczne lecz niewystarczające gdy nie występują wszystkie równocześnie.
Są to: bakterie, cukry, podatność zębów i czas.
Niebezpieczne bakterie to głównie paciorkowce, które przyczepiają się do zębów (idealnym dla nich siedliskiem jest płytka nazębna) i wytwarzają w procesie odżywiania kwasy obniżające współczynnik kwaśności pH w ustach.
pH poniżej poziomu 5,5 sprzyja demineralizacji szkliwa.
By bakterie się mogły się odżywiać potrzebny jest cukier.